września 05, 2018

MOJA CODZIENNA PIELĘGNACJA

Ja to chyba jestem jednak nocnym Markiem, pracować, czy uczyć się o wiele bardziej wolę w nocy. Tak jak teraz, jest po 23, a ja pisze post, mimo, że jutro na ósmą do pracy, ale dla mnie, szkoda życia na spanie.
Dzisiaj przychodze do was z codzienną rutynową pielęgnacją.
Od dłuższego czasu pielęgnacje stawiam na pierwszym miejscu, ponieważ moja twarz totalnie tego potrzebuje, a ja nie wyobrażam sobie pójść spać, czy zacząć dnia bez pielęgnacji. Przetestowałam już mnóstwo kosmetyków, ale po niektórych nie zobaczyłam żadnej różnicy. Szczerze mówiąc myślałam, że będzie tak ze wszystkimi, ale niektóre przeszły moje najśmielsze oczekiwania. Moja skóra twarzy jest bardzo trudna, ponieważ jest skórą tłustą i mieszaną, więc jak się domyślacie mam problemy z trądzikiem oraz z zaskórnikami, moja nie tylko strefa T bardzo się przetłuszcza, dlatego w dzisiejszym poście pokażę wam, co zrobić aby choć trochę tego uniknąć, zeby przede wszystkim się z nią nie męczyć i o nią dbać co jest dla mnie priorytetem.



1. Garnier czysta skóra 3w1 - ten produkt wraz z towarzyszem jest bardzo teraz znany. Kupując go niestety w Rossmanie była pustka jeśli chodzi o ten żel który jest, że tak powiem związany razem z tym produktem, ale uznałam że sam sobie też musi coś mieć. Tym bardziej, że jest oznaczony naklejką wyjątkowy produkt. Moje pierwsze wrażenie - wow, ale jest wydajny! Naprawdę, wzięłam dosłownie odrobinę i miałam go za dużo na twarzy, więc wystarczy mi na bardzo długo. Można go stosować jako żel myjący, peeling i maseczka, czyli to jest coś co kocham. A ja lubię takie trzy w jednym, ponieważ nie muszę mieć tego dziesiątki i wszystkiego z osobna, więc myślę, że dla każdej dziewczyny której zawsze brak miejsca na szafkach czy w łazience, to będzie bardzo dobrym pomysłem, poza tym tutaj mamy aktywny węgiel, który oczyszcza, usuwa uporczywe wągry, zaskórniki oraz matuje. Głównymi jego właściwościami jest oczyszczanie. Jak można się domyślić, przy użyciu żelu do mycia pozbędziemy się brudu z twarzy oraz zanieczyszczeń i to fajnie wszystko oczyści skórę, jeżeli zastosujemy peeling odblokuje nam pory i zredukuje wągry wraz z zaskórnikami, a jeśli chodzi o maseczkę to niweluje nadmiar sebum i zmatuje co dla mnie jest ważne i liczy się to, że maseczkę możemy trzymać tylko 5 minut co naprawdę wystarcza a nie tak jak są jakieś nie wiem takie jednorazowe maseczki gdzie trzeba trzymać 15-20 minut, powiem szczerze, dla mnie to jest strasznie uciążliwe, jeżeli też tak macie, to polecam ułatwić sobie życie :)


2. Krem intensywnie nawilżający NIVEA SOFT - krem najlepszy pod słońcem, naprawdę. Faktycznie głęboko nawilża, jest lekki, nie lepi się i szybko się wchłania. Ostatnio dopadłam w rossmannie dwa 200 ml pudełeczka za 18 zł, może być lepiej? Przy okazji jest bardzo wydajny, dzięki czemu nie trzeba ciągle latać i kupować.


3. Ziaja tonik zwezajacy pory z serii liście manuka- powiem szczerze, że ja do tonikow nigdy nie byłam jakoś bardzo przekonana. Myślałam, że one naprawdę nic nie pomagają. ale ten odświeża, zawęża pory i za to daje uczucie ochlodzenia przy tym upale. Poza tym, ma automizer, dzięki czemu nie trzeba bawić się wacikami. Ciągle jestem pod wrażeniem.


4. Żel do mycia UNDER TWENTY- używam go na zmianę z tym zelem z garniera. Moja buzia po nim jest oczyszczona, zmatowiona, gladziutka i aż chce się na niej malować. Mimo że nie robię tego często, to i tak widzę różnice, podczas gdy nie umyje mojej twarzy żelem i się pomaluje, a tego nie zrobię. Cudo:)


5. Ziaja odżywka intensywna świeżość - kolejny produkt z Ziaji, czy już wspomniałam,  że uwielbiam tę firmę? Tym razem, w propozycji mam odżywkę do włosów tłustych, która pięknie pachnie miętą. Nakłada się ją jeszcze na mokre włosy, bez splukiwania. Ułatwia rozczesywanie, a przede wszystkim, dłużej utrzymuje świeżość moich włosów, czyli sprawdza się w tym, czego potrzebuje.


6. Garnier płyn micelarny - jeden z najlepszych i najbardziej znanych płynów micelarnych wśród kobiet. Czy się dziwię? W ogóle. Pamiętajcie, że najważniejsze jest całkowite i porządne zmycie makijażu, a on bardzo dobrze się w tym sprawdza. Mi wystarcza na bardzo długo. Polecam przetestować.


7. Bielenda Botanic Spa Rituals, masło do ciała - głównie stosuje go na nogi zaraz po goleniu. Pięknie koi, nawilza i daje uczucie odswiezenia. Ma przepiękny zapach, letni i świeży. Co ważne, jest w nim 100% naturalnych składników aktywnych. To moje drugie masło do ciała myślę, że na razie innego nie chce, dopóki nie skończy się upał. Na zimę pewnie znajdę coś równie cudownego, ale o zapachu który kojarzy mi się że świętami.


8. Pure White Nose Strips Cettua - plastry oczyszczające nos z zaskórników. Chyba każda dziewczyna testowała czarną maskę pilaten, prawda? Nie wiem jak wam, ale u mnie nie pomogła nic, ale za to te plastry... kolejne zaskoczenie. Mają mocny klej, ktory uaktywnia się pod wplywem wody, dzięki któremu naprawdę mocno zaskórniki do niego przylegają. Muszę wypróbować jeszcze tę które są na policzki. Jeśli działają tak samo jak te, będę w pełni zadowolona.


9. Odżywka do rzęs Eveline - ona nie działa w taki sposób jak long4lashes, bo tych rzes później nie wykrusza. Ja używam jej tak, że maluje ją rzesy wieczorem i rano (ma szczoteczkę jak zwykły tusz) przed malowaniem ich maskarą. Efekt jest niesamowity. Odżywka schodzi razem z tuszem przy demakijazu, ale przynajmniej po przestaniu jej nakładania one się nie wykruszaja i nie wypadają. Ja jestem z niej bardzo zadowolona i polecam każdemu.


10. Pomadka do ust Alterra- każdy kto mnie zna wie, że jestem uzależniona od pomadek do ust. Nienawidzę mieć suchych a niestety ciągle takie są. Używam jej za każdym razem kiedy czuje że coś jest nie tak, czyli non stop. Akurat ta jest fajna, tania i łatwo dostępna. Nie ma barwnika dzięki czemu jej nie widać co akurat mi pasuje, ale też nie ma zapachu a nóż to w pomadkach uwielbiam.


11. Nawilźające chusteczki - do całkowitego zmycia makijażu, czy odswiezenia twarzy. Dla mnie są niezbędne w codziennej pielęgnacji skory twarzy.

Pielęgnacja jest dla mnie bardzo ważna, dlatego uznałam, że podziele się z wami naprawdę sprawdzonymi kosmetykami. Mam nadzieję że post wam się spodobał i do następnego! ;)

ten post nie był sponsorowany oraz wszystkie wyrażone w nim opinie są moje własne i zgodne z prawdą

sierpnia 20, 2018

GŁOŚNIK OD iziGSM


Muzyka w moim życiu jest bardzo ważna. Właściwie to towarzyszy mi od najmłodszych lat, kiedy moja mama słuchała swoich hitów Modern Talking, czy Madonny. Słucham jej jadąc do pracy, w domu przy sprzątaniu, w aucie, wszędzie. Dlatego każde możliwe źródło muzyki strasznie mnie cieszy. I stąd wzięła się moja współpraca z iziGSM(klik). Dostałam od nich do przetestowania głośnik(klik), który mnie strasznie zaciekawil i wcale się nie dziwie. Jestem osobą, która lubi wszystko co świeci, więc jeżeli widzę coś takiego to od razu świecą mi się oczka.
Głośnika można używać poprzez kabel który najpierw podłączymy do telefonu, a później do głośnika lub przez Bluetooth. Na pierwszy rzut oka znajdują się lampki LED, które oświetlają się kiedy gra muzyka. Zauważyłam też, że głośnik ma mikrofon i dzięki czemu staje się zestawem głośnomówiącym. Można włożyć do niego kartę mikroSD, także jak widzicie, jest naprawdę bardzo funkcjonalny, warto też zaznaczyć że urządzenie informuje nas o tym (głos) gdy połączy się z bluetooth, kartę SD czy przy włączeniu i wyłączeniu. Jeżeli ktoś nie lubi takich kolorowych światełek, na spokojnie można je wyłączyć, więc myślę, że człowiek, który go zaplanował, pomyślał o wszystkich, nie wiem jak wy, ale ja czuje się doceniona i nie wrzucona do jednego worka. Jest lekki, poręczy, ponieważ posiada uchwyt z matowego materiału, dzięki czemu nie wyślizguje się z ręki. Myślę, że przyda mi się nie tylko w domu, ale też na grillach, ogniskach czy ogólnych spotkaniach ze znajomymi, tym bardziej, że jego działanie po pełnym ładowaniu szacowane jest na aż 10 godzin!
Jeśli chodzi o mnie, moja opinia jest pozytywna i jeżeli lubicie słuchać głośno muzyki, a nie chcecie zniszczyć głośnika w swoim telefonie to bardzo, bardzo polecam.




post jest stworzony w ramach współpracy, ale wszystkie wyrażone w nim opinie są moje własne.

lipca 23, 2018

TRYCHOXIN - MIESIĘCZNY PROGRAM APLIKACYJNY PRZECIW WYPADANIU WŁOSÓW


Hejka kochani!
Jak wiecie, jakiś czas temu obcięłam dużą część swoich włosów. Teraz, gdy rosną mi zdrowe i mocne, postanowiłam, że koniecznie muszę zadbać o nie jeszcze bardziej, a wtedy trafiłam na opinie jednej blogerki na temat TRYCHOXIN. Jest to firma, która wypuściła na rynek szampon oraz ampułki, które mają sprawić, że włosy będą mniej wypadać i ogólnie poprawi się ich stan, oraz szybciej będą one rosnąć. Gdy przeczytałam co myśli na ten temat, pomyślałam, że blefuje. Okazało się, że jednak się myliłam. Ale zanim przejdziemy do mojej opinii, zobaczmy co obiecuje nam producent.



PRODUCENT: 12 ampułki starczają na miesiąc, czyli zawierają dwie aplikacje, wszystko jest bardzo ładnie wytłumaczone i wyznaczone. W każdym tygodniu przez 6 dni stosować preparat na suche lub mokre włosy, a jeden dzień zrobić wolnego. Mają wzmocnić włosy, które są słabe i wypadające. Spowodować, by włosy miały szybszy wzrost.
,,Zapobiega wypadaniu włosów dzięki najwyższej jakości substancjom aktywnym, zestawionym w innowacyjny sposób dla jeszcze skuteczniejszego działania. Włosy stają się grubsze, silniejsze i piękniejsze. Trójfazowa zasada działania: zapobiega wypadaniu włosów, wspomaganie odrostu włosów, utrwalenie efektu odrostu poprzez wzmocnienie włosów"
1. Zapobiega nadmiernemu wypadaniu włosów dzięki kwasowi oleanowemu
2. Wspomaga włosy do odrostu dzięki apogeninie, argininie, witaminie PP, biotynie oraz vanillyl butyl ether
3 Wzmocnienie zakotwiczenia włosów dzięki peptide biotynylo-GHK oraz ekstraktowi z imbiru

MOJA OCENA: prawda, prawda, prawda. Moje włosy stały się nie do poznania, nie wypadają (wcześniej podczas mycia miałam całą dłoń w swoich włosach, więc to była katastrofa). Jestem wręcz zachwycona i polecam każdej dziewczynie, której wypadają włosy jak mi.
Obcięłam je dwa miesiące temu a już tyle mi urosły, że sama nie poznaje. To wspaniały produkt i bardzo go polecam.




PRODUCENT: Szampon przeciw wypadaniu włosów. Regularnie stosowany zapobiega przerzedzaniu się włosów i powstawaniu zakoli. Działanie szamponu oparte jest na zastosowaniu: kwasu oleanowego, apigeniny, peptide biotynylo-GHK i argininy. 
Doskonale oczyszcza włosy i skórę głowy. Wyeliminowanie ze składu Parabenow, Silikonów, SLS, SLES umożliwia delikatną pielęgnację, zapobiega zaklejaniu i obciążaniu włosa i skóry głowy oraz podrażnieniom.

MOJA OPINIA: Oczywiście w tym efekcie, szampon też ma swój udział. Jest bez parabenów, silikonów, SLS, SLES co ma dla mnie teraz ogromne znaczenie. Szampon ledwo się pieni, a przy innych gdy tak miałam, efektem były tłuste włosy. Ale w tym przypadku jest inaczej. Są bardzo miękkie i świeże. Mimo, że skończyłam już tę terapię, to i tak nadal go używam, ponieważ efekt będzie jeszcze lepszy. 



Tak jak mówiłam, preparat i szampon polecam wszystkim, którzy mają taki problem z włosami, jaki ja miałam jeszcze kilka tygodni temu.

post został napisany w ramach współpracy, ale wszystkie wyrażone w nim opinie są zgodne z prawdą.