lipca 23, 2018

TRYCHOXIN - MIESIĘCZNY PROGRAM APLIKACYJNY PRZECIW WYPADANIU WŁOSÓW


Hejka kochani!
Jak wiecie, jakiś czas temu obcięłam dużą część swoich włosów. Teraz, gdy rosną mi zdrowe i mocne, postanowiłam, że koniecznie muszę zadbać o nie jeszcze bardziej, a wtedy trafiłam na opinie jednej blogerki na temat TRYCHOXIN. Jest to firma, która wypuściła na rynek szampon oraz ampułki, które mają sprawić, że włosy będą mniej wypadać i ogólnie poprawi się ich stan, oraz szybciej będą one rosnąć. Gdy przeczytałam co myśli na ten temat, pomyślałam, że blefuje. Okazało się, że jednak się myliłam. Ale zanim przejdziemy do mojej opinii, zobaczmy co obiecuje nam producent.



PRODUCENT: 12 ampułki starczają na miesiąc, czyli zawierają dwie aplikacje, wszystko jest bardzo ładnie wytłumaczone i wyznaczone. W każdym tygodniu przez 6 dni stosować preparat na suche lub mokre włosy, a jeden dzień zrobić wolnego. Mają wzmocnić włosy, które są słabe i wypadające. Spowodować, by włosy miały szybszy wzrost.
,,Zapobiega wypadaniu włosów dzięki najwyższej jakości substancjom aktywnym, zestawionym w innowacyjny sposób dla jeszcze skuteczniejszego działania. Włosy stają się grubsze, silniejsze i piękniejsze. Trójfazowa zasada działania: zapobiega wypadaniu włosów, wspomaganie odrostu włosów, utrwalenie efektu odrostu poprzez wzmocnienie włosów"
1. Zapobiega nadmiernemu wypadaniu włosów dzięki kwasowi oleanowemu
2. Wspomaga włosy do odrostu dzięki apogeninie, argininie, witaminie PP, biotynie oraz vanillyl butyl ether
3 Wzmocnienie zakotwiczenia włosów dzięki peptide biotynylo-GHK oraz ekstraktowi z imbiru

MOJA OCENA: prawda, prawda, prawda. Moje włosy stały się nie do poznania, nie wypadają (wcześniej podczas mycia miałam całą dłoń w swoich włosach, więc to była katastrofa). Jestem wręcz zachwycona i polecam każdej dziewczynie, której wypadają włosy jak mi.
Obcięłam je dwa miesiące temu a już tyle mi urosły, że sama nie poznaje. To wspaniały produkt i bardzo go polecam.




PRODUCENT: Szampon przeciw wypadaniu włosów. Regularnie stosowany zapobiega przerzedzaniu się włosów i powstawaniu zakoli. Działanie szamponu oparte jest na zastosowaniu: kwasu oleanowego, apigeniny, peptide biotynylo-GHK i argininy. 
Doskonale oczyszcza włosy i skórę głowy. Wyeliminowanie ze składu Parabenow, Silikonów, SLS, SLES umożliwia delikatną pielęgnację, zapobiega zaklejaniu i obciążaniu włosa i skóry głowy oraz podrażnieniom.

MOJA OPINIA: Oczywiście w tym efekcie, szampon też ma swój udział. Jest bez parabenów, silikonów, SLS, SLES co ma dla mnie teraz ogromne znaczenie. Szampon ledwo się pieni, a przy innych gdy tak miałam, efektem były tłuste włosy. Ale w tym przypadku jest inaczej. Są bardzo miękkie i świeże. Mimo, że skończyłam już tę terapię, to i tak nadal go używam, ponieważ efekt będzie jeszcze lepszy. 



Tak jak mówiłam, preparat i szampon polecam wszystkim, którzy mają taki problem z włosami, jaki ja miałam jeszcze kilka tygodni temu.

post został napisany w ramach współpracy, ale wszystkie wyrażone w nim opinie są zgodne z prawdą.

lipca 11, 2018

REVERS COSMETICS


Hejka kochani!
Jakiś czas temu dodałam wam post odnośnie REVERS COSMETICS i dzisiaj znów o nich napisze! Otóż dostałam małą paczuszkę od nich z kosmetykami do przetestowania, takimi małymi nowościami, więc jeżeli jesteście ciekawi, to zapraszam do czytania!

PODKŁAD FIX MAT ALL IN ONE - wyglądający jak Fit me od Maybelline. Patrząc na niego od razu mówię, no kurka, pewnie będzie taki sam (nie lubię fit me ponieważ jest zbyt wodnisty), a tu miłe zaskoczenie. Podkład jest, że tak powiem, stały, gdy go nałożę na rękę przed nałożeniem na twarz, co jest już dla mnie dużym plusem. Odcień jest idealny, więc nie ma na co narzekać przed nałożeniem.
Gdy zaczęłam go nakładać, byłam naprawdę zdziwiona, ponieważ nakłada się go przyjemnie i równomiernie, a po kilku godzinach nie zbiera się w grudkach w strefie T, co dla mnie jest wymarzone bo mam cerę tłustą i mieszaną, więc jest to w moim przypadku normalne przy bublach. Myślę, że kluczową wiadomością będzie też to, że on się nie utlenia i nie zmienia swojego koloru. Na co dzień po niego nie sięgam, ponieważ po prostu się nie maluje, jest zbyt gorąco, ale gdy mam ochotę, albo jest to jakieś wyjście to jak nic po niego sięgam. Bardzo wam go polecam, jest warto kupić ten podkład.



POMADKA - Jeśli chodzi o pomadkę, to kolor jest cudowny, ale nie na mój gust. Nie lubię takich kolorów na ustach i mi to w żaden sposób nie pasuje. Jeśli chodzi o tę pomadkę, to mimo, że faktycznie czuć ten mat i trzyma się na ustach, to nie pasuje mi przy samym miejscach przy policzkach od środka (mam nadzieje, że wiecie o co mi chodzi). Po prostu pod wpływem sliny ona się ściąga i robią się grudki, co nie wygląda ładnie. Poza tym, kolor nie jest intensywny i trzeba trochę warstw nałożyć, żeby nie prześwitała skóra ust. Z resztą, na zdjęciach możecie zobaczyć jak ona wygląda.








LAKIER DO PAZNOKCI I TOP COAT - Tym razem, kolejne miłe zaskoczenie. Od prawie roku robie sobie hybrydy i bardzo męczące stało się dla mnie malowanie paznokci normalnymi lakierami. Ale jak trzeba to trzeba. Lakier ma przepiękny kolor, w którym jestem ogromnie zakochana, konsystencja i pędzelek - nie ma na co narzekać, bardzo fajnie się maluje i naprawdę bardzo szybko schnie. Lakier wraz z topem miał się trzymać 10 dni. I uwaga, trzymał się. Oczywiscie, nie był nie naruszony, mogłabyć tez to wina moich paznokci, ale ja jestem naprawdę bardzo zaskoczona, bo pamiętam, że kiedyś jak jeszcze malowałam zwykłymi to po dwóch, trzech dniach juz miałam po lakierze, co strasznie mnie irytowało. Myślę, że ogromna robotę robi sam top coat, więc jeśli macie ochotę kupić te lakiery to dołożcie kilka złotych tez do niego, dzięki czemu będziecie mieć upragniony efekt.
Wstawiam wam dwa zdjecia, gdzie widać moje paznokcie świeżo pomalowane, oraz zdjęcie po 10 dniach. Sami oceńcie.




Mam nadzieję, że post wam się spodobał i do następnego!

czerwca 10, 2018

SPEŁNIJ SIĘ



Znalazłam pierwszą wolną chwilę od kilku dni, gdzie nie padam ze zmęczenia, albo nie latam w pracy i temat przewodni następnego postu sam wpadł mi do głowy. Ale może po kolei. Znalazłam pracę, więc dzieli mnie tylko mały kroczek do tego, aby spełnić swoje największe marzenie. Myślałam, że będzie gorzej wyglądać to wszystko. Przerażała mnie myśl stania kilka godzin uwzględniając to, jak bardzo czasami bolą mnie plecy, ale na razie jest świetnie, oczywiście nogi mi odpadają, ale bardzo dobra atmosfera w pracy sprawia, że chce mi się tam wracać i bardzo się z niej cieszę. Szczerze wam powiem, zaczęłam tracić nadzieję na to, że coś znajdę patrząc, jak każdy coś znajduje, tylko nie ja. Ale w końcu się udało, wystarczy teraz tylko poczekać trzy miesiące i najprawdopodobniej, o tej porze, będę już w swoim wymarzonym miejscu na Ziemi. Brzmi nieprawdopodobnie, prawda?
Siedzę sobie teraz na gorącym dworze, z zimną wodą i wspaniałą książką, przez którą wgłębiam się w swój umysł i zaczynam go słuchać. Nie wiem, czy zdajecie sobie sprawę z tego, jak ogromny mamy wpływ na nasze życie. Nie pogoda, nie inni ludzie, nie praca. Sami sobie skrobiemy deskę naszego losu i nikt inny za was tego nie zrobi.
Chciałabym zadać wam jego pytanie. Co spróbowałbyście zrobić, gdybyście wiedzieli, że na pewno wam się to uda? Jestem ciekawa waszych odpowiedzi. Czy macie jedną, dużą taką myśl, czy kilka małych. Spróbujcie wejść w swój umysł i dowiedzcie się, co tak naprawdę was uszczęśliwia i co robicie, żebyście tego szczęścia zaznali. A jeśli nie chcecie tego zdradzać obcej osobie, to weźcie kartkę i napiszcie to na niej. Lepiej to wtedy do nas dociera.
Macie gotowy cel na dziś. Zróbcie to, co sprawia, że jesteście szczęśliwi. Nie ważne jaki macie humor, czy jest dobry czy zły. Nie odmawiajcie sobie czegoś tylko dlatego, że wam się nie chce, albo że macie dużo nauki. Ja ucząc się do matury też miałam mało czasu, a jednak robiłam to, co sprawiało mi przyjemność. Zróbcie to. Ja właśnie to robie. Kocham pisać i wylewać swoje myśli na kartkę papieru lub w okno które się otwiera gdy kliknę "nowy post". To jest to, na co nie mogłam sobie pozwolić przez ostatni czas i czego strasznie mi brakowało. Aż w końcu się doczekałam i jestem szczęśliwa. A to tylko taka mała cegiełka do budowania swojego nowego, lepszego życia.




Sukienka - cropp